W niedzielę 26 kwietnia nasz Czytelnik pan Kazimierz poinformował nas o otwartej bramie serwisowej na autostradzie A1, która stanowi poważne zagrożenie dla kierowców. Przekazaliśmy tę informację rzecznikowi prasowemu łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Radomszczanin, wybrał się na niedzielny spacer, na jedną ze swoich ulubionych tras w okolicach miejscowości Brodowe w gminie Ładzice. Najpierw przez most na drugą stronę autostrady A1, a potem wzdłuż drogi w stronę Częstochowy. - Wyobraźcie sobie, że lecicie autostradą 140 kilometrów na godzinę, bo przecież tyle można - opowiadał nam po powrocie. - Mijacie przepust dla zwierząt, gdzie zwierzęta już przyzwyczajone do korzystania przy przejściu z jednej strony lasu na drugą. A kilkadziesiąt metrów dalej…
Pan Kazimierz pokazał nam nagranie, na którym widać na nim bramę awaryjną służącą do zjeżdżania z autostrady i wjeżdżania na nią w sytuacjach wyjątkowych służbom autostradowym i ratunkowym. Jest otwarta, choć powinna być zamknięta. Zwisa z niej fragment łańcucha. Brakuje kłódki, którą był spięty.
Na szybko związał ją kawałkiem drutu, który znalazł w pobliżu.
Przekazaliśmy tę informację do Łodzi.
- Bardzo dziękuję za informację, przekazałem ją kolegom, którzy to sprawdzą - odpisał nam dzisiaj rano Maciej Zalewski. - Niestety, takie sytuacje nie są rzadkością i reagujemy na nie bez zwłoki - zapewnia.
I dodaje, że Czytelnik mógł zgłosić tę sytuację bezpośrednio do łódzkiej GDDKiA.
- Nasz telefon 19 111 działa całodobowo. Znacznie przyśpieszyłoby to przepływ informacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze