Radomszczanin dziwi się, że kilka ekip nie dało rady naprawić automatycznych rogatek w ulicy Szarych Szeregów. Rzecznik spółki PKP Linie Kolejowe uspokaja - jutro powinny działać
Nasz Czytelnik denerwuje się, bo od tygodnia mieszkańców 2 środku nocy ze snu wyrywają pociągi, których maszyniści mają obowiązek nadać tzw. sygnał baczność.
Mają, bo rogatki nie działają. Zwalniają więc do 20 kilometrów na godzinę i ostrzegają, że będą przejeżdżać przez przejazd, na którym zapory są podniesione.
- Widziałem tu już kilka ekip remontowych i żadna nie dała sobie rady. Jeden fachowców powiedział mi, że tu jakieś przewody nie zostały podłączone i on nic nie zrobi... No ręce opadają.
Nasz Czytelnik zastanawia to, jak długo to jeszcze potrwa.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze