Reklama

Lumpeks na salonach: Rekordowe paragony opiewają na półtora tysiąca

- Większość moich koleżanek kupuje odzież z drugiej ręki, a wyglądają jak przysłowiowy milion dolarów - Dziś do lumpeksów ludzie zaglądają nie tylko z powodów finansowych, dziś to także moda

 

Pierwsze sklepy z używaną odzieżą w Polsce pojawiły się jeszcze w czasach PRL-u. Przyjęły się jako komisy. Drzwi stały otworem dla wszystkich, ale w praktyce zaglądali tam wówczas ci, którzy mogli pozwolić sobie na większy wydatek. Ubrania przyjeżdżały przede wszystkim z zagranicy. 

Na początku lat 90. pojawiły się pierwsze ciucholandy, w których odzież sprzedawano na wagę. Nazywano je też lumpeksami, szmateksami a zakupy w takim sklepie długo kojarzyły się nie z wyborem, a z finansową koniecznością. 
Ale to się zmieniło. 

Reklama

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 92% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/08/2026 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości