Chciałoby się zapytać: nie można było tak od razu?
- Schody rozebrano sześć dni temu, pod tego czasu wchodzimy do domu po drabince. Mamy swoje lata i swoje problemy ze zdrowiem - mówiła Gazecie pani Teresa łamiącym się głosem w środę 30 września. - Tak się nie da żyć. Nikt nie chce z tym nic zrobić.
Dodała, że z mężem i córką mieszka od ponad 40 lat w budynku komunalnym we Włynicach w gminie Gidle. Właśnie rozpoczął się remont. I oczywiście on jest potrzebny, ale pani Teresa zwraca uwagę, że nie wszystko odbywa się tak jak powinno. - Wykonawca wyburzył siedmiostopniowe schody, bo stanowiły zagrożenie - mówi Gazecie. - W zamian firma zostawiła nas, emerytów po 60. roku życia z problemami zdrowotnymi, w skandalicznych warunkach. Naszym jedynym wejściem do domu jest stroma, czterostopniowa drabinka na płycie OSB i zwykłej palecie, pod którą zrobiono otwarty wykop! - nie kryje emocji. - Przez problemy ze zdrowiem oraz silny lęk przed otwartą przestrzenią i patrzeniem w dół pokonanie tej konstrukcji jest dla mnie barierą nie do przejścia. Zostaliśmy uwięzieni we własnym domu.
Mieszkanka Włynic napisała maila do starostwa powiatowego, ale na razie nie otrzymała odpowiedzi. Dzwoniła też do wójta gminy Gidle Lecha Bugaja. - Nie udało się, miał spotkanie.
Nam udało się do niego dodzwonić. Jak powiedział Gazecie, rzeczywiście trwa remont, a za plac budowy odpowiada wykonawca. O sytuacji ze schodami nic nie wie, ale oczywiście sprawdzi, zweryfikuje i wtedy będzie podejmował decyzje.
Wójt już do redakcji nie oddzwonił, ale chyba zadziałał, ponieważ wieczorem pani Teresa poinformowała nas, że wykonawca prac zlikwidował drabinkę i w jej miejsce zbudował tymczasowe schody do jej mieszkania.
- Kierownik budowy dzwonił do pracowników, którzy są na budowie, żeby zdemontowali tę drabinkę i zrobili to inaczej, lepiej niż było - informowała nas. - Nawet poprosił żebym wstrzymała dziennikarza, bo będzie zrobione dziś. Odpowiedziałam, jeśli będzie zrobione, to przekaże dziennikarzowi, nie wcześniej. Zrobili, więc informuję. I zastanawiam się, dlaczego nie mogli tak zrobić od razu?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze