Kiedy do siebie dzwoniliśmy, zawsze witaliśmy się tymi samymi słowami: Witam cię, przyjacielu. Edziu był perfekcjonistą w każdym calu - Kazimierz Faryniarz wspomina Edwarda Bergiera, Radomszczanina, który za sterami samolotów spędził 25 tysięcy godzin.
Dwa samoloty zatoczyły ostatni krąg, jeden z nich położył się na prawe skrzydło i odpadł z klucza. Tak żegnany był emerytowany kapitan i instruktor Polskich Linii Lotniczych LOT Edward Bergier. Radomszczanin zmarł w czwartek 17 września, w wieku 73 lat.
W środę 23 września o godzinie 14 w kaplicy p.w. Pana Jezusa Konającego na Starym Cmentarzu rozpoczęła się msza żałobna. Oprócz członków rodziny przyszli przyjaciele, znajomi i ci wszyscy, którzy znali go z opowieści o lataniu.
Edward Bergier przyszedł na świat 4 października 1952 roku w Radomsku. Dziecińs......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze