Natalia ma 9 lat. Mieszka w jednej z miejscowości pod Radomskiem. W poniedziałek 10 sierpnia uratowała małą sarnę, którą zaatakował lis. Nie zastanawiała się ani chwili. Nie bała się, po prostu zrobiła to, co w tej chwili mogła zrobić.
Jej tata, pan Dariusz, jest dumny z córki.
Jak mówi pan Dariusz, w okolicy miejscowości , w której mieszkają, niedaleko Radomska, zawsze było bardzo dużo zwierząt. W końcu wszędzie pola i łąki. Sarny to dla mieszkańców chleb powszedni. Miło się żyje w takich "okolicznościach przyrody".
W poniedziałek jego córka usłyszała hałas na działce sąsiadów. Od razu pobiegła sprawdzić co się dzieje.
- Zobaczyła lisa, który zaatakował młodziutką sarnę - opowiada pan D......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
brawo brawo....a jak mam lis chciała zdobyc posiłek dla swich malutkich małych lisków.....
brawo brawo....a jak mam lis chciała zdobyc posiłek dla swich malutkich małych lisków.....