W poniedziałek 16 października nasz Czytelnik alarmował, że przewody i instalacje pod mostkiem nad Radomką w ulicy Reymonta praktycznie leżą w wodzie i że to niebezpieczne. W środę 25 października otrzymaliśmy odpowiedź z urzędu.
Reymonta przechodzi gruntowny remont, trwają prace. A radomszczanin zajrzał pod mostkiem i przysłał nam zdjęcia. Widać na nich rury i przewody, który praktycznie dotykają wody. Zdaniem naszego Czytelnika, ktoś o tym zapomniał albo dawno nie sprawdzał.
- Za takie zaniedbanie i narażenie życia czy zdrowia powinna się tym zająć policja - pisał też na swoim Facebooku. - O ile ta cala instalacja jest pod prądem, wszystkie rury zgniły, wszystkie kable w wodzie zamiast podwieszone w rurach, rury coraz bardziej pociągają kable do wody, zgnite są, ostre i trzymają się tylko na kablach - wylicza. - W każdej chwili może dojść do przecięcia. A prace, które trwają na mostku, ciężkiego sprzętu coraz bardziej dewastują i przyczyniają się do zagrożenia. Tu w każdej chwili może dojść do nieszczęścia. Czy ktoś z miasta to oglądał? Gdzie są służby miejskie?
Od razu wysłaliśmy pytania do urzędu miasta, a odpowiedź dostaliśmy dzisiaj. Karolina Turowska z wydziału bezpieczeństwa i porządku wylicza, że po mostem, zgodnie z mapą, znajdują się nstalacje elektroenergetyczne, monitoring, telekomunikacja, wodociąg.
- Miasto Radomsko zleca coroczne przeglądy dróg i mostów będących w Zarządzie Prezydenta Miasta Radomska - zapewnia. - W/w przeglądy przygotowane przez osobę posiadającą odpowiednie uprawnienia budowlane nie wskazały na zły stan instalacji zlokalizowanych pod mostem, który zagrażałby bezpieczeństwu. Miasto wystosowało już pisma do gestorów sieci (PGE, Orange, PGK) oraz do Wydziału Bezpieczeństwa i Porządku w Radomsku w zakresie skontrolowania stanu technicznego przedmiotowych sieci - dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze