W dobie tak rozwiniętych technologii i wszechobecnego AI wykorzystywanego do durnego przerabiania zdjęć na styl sprzed 40 lat, lepiej wykorzystać sztuczną inteligencję do tego, żeby alarmowała, kiedy samotny mieszkaniec czy mieszkanka miasta poczują się źle, kiedy zacznie się dziać coś złego, a oni sami nie będą w stanie wezwać pomocy. To na to powinny iść środki, które wydajemy czasem totalnie bez sensu.
Janusz Kucharski, jk@radomszczanska.pl
76-letnia Radomszczanka leży na podłodze. Może i słyszy telefon, który pewnie dzwoni raz po raz, ale nie jest w stanie po niego sięgnąć. Może się domyślać, że to córka, która chce wiedzieć co u niej, czy wszystko w porządku. Po pierwszym nieodebranym połączeniu pewnie pomyślała, że mama nie zdążyła odebrać, a może nie usłyszała dzwonka. Jak znów będzie w Radomsku ustawi jej inny, głośniejszy. Ale przecież w końcu weźmie telefon do ręki i wtedy oddzwoni, powie, że czuje się dobrze i zapyta co u niej. Jak zawsze.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze