Media obiegała w czwartek informacja o zamordowaniu kobiety w szkole przez ucznia. Szybko pojawiły się informacje, że to element challenge’u, czyli po polsku jakiejś formy wyzwania. Trzeba się czymś wykazać, zrobić coś spektakularnego. To samo miało się powtórzyć w całym kraju następnego dnia. Miał to być „krwawy piątek”.
W szkołach pojawiła się policja, do sprawy służby podeszły z pełną powagą i zaangażowaniem. Nie była to tylko nadgorliwość dorosłych, którzy nie rozumieją młodzieży. Internet nakręcił błyskawicznie spiralę, jedna plotka przeplatała się z inną. I to nie tylko gdzieś w kraju, czy po prostu w internecie. Strach dosięgnął też młodych u nas, w Radomsku. Trwało to już w nocy z czwartku na piątek. Młodzież przerzucała się niesprawdzonymi i niewiarygodnymi historiami, w które jednak wierzono. Wielu następnego dnia do szkoły nie poszło.
Na ul. Sienkiewicza jakiejś dziewczynie obcięto rękę, przed Ekonomikiem policja zdążyła złapać dwóch uc......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze