Reklama

Sesja o podwyżce podatków. Prezydent Jarosław Ferenc: - Czy to zaburzy finansami przedsiębiorstwa, że ono upadnie?

W kuluarach przed tą sesją można było usłyszeć, że prezydent chyba nie liczy na to, że opozycyjni radni zagłosują za podniesieniem podatku od nieruchomości. Dlaczego? Bo sesję nadzwyczajną z jednym tylko punktem zaplanowano na 15.40, a o 17 w kalendarzu prezydenta było wpisane spotkanie z mieszkańcami dzielnicy Sucha Wieś.

 

W środę 14 października w programie sesji znalazł się tylko jeden punkt - uchwała o nowych stawkach. Dołączono do niej projekt z nowymi, wyższymi kwotami. W uzasadnieniu napisano, że podatki wzrosną o 15 procent.

Podatki nie były podnoszone przez kilka lat. Prezydent Jarosław Ferenc próbował, ale radni Koalicji Obywatelskiej, którzy mają w radzie miasta większość, skromną, bo jednoosobową, ale jednak większość, mówili nie.

Jeszcze kilka tygodni temu można było wśród samorządowców usłyszeć, że tym razem prezydent zabierze się do tego inaczej. Przekona jednego lub dwóch radnych nie do tego, żeby podwyżkę poparli, ale żeby wstrzymali się od głosu. A może znaleźli wymówkę i tego dnia nie pojawili się na sesji. Bo wtedy radni popierający prezydenta głosowanie wygrają.

Reklama

- Ten wiadukt będzie bardzo kosztowny, budżet miasta sam tego nie udźwignie, każdy mieszkaniec musi dołożyć swoją cegiełkę - rozpoczęła skarbnik miasta Mariola Wypych podkreślając, że budowa wiaduktu na ulicy Kraszewskiego to ponad 50 mln zł w ciągu trzech lat. PKP daje na tę inwestycję 10 mln zł, potrzeba jeszcze ponad 40.

A sesja dlatego, że do 20 października trzeba podjąć decyzję, czy miasto przyjmuje dofinansowanie czy z niego rezygnuje. A ponieważ podczas konsultacji przedsiębiorcy nie zgodzili się na podatki wyższe o 25 procent, stąd nowa propozycja - 15 procent.

Reklama

Prezydent Ferenc przypomniał, że miał społeczną umowę z przedsiębiorcami i radnymi, że podatki będą wzrastać o stopień inflacji, ale w 2022 roku została ona złamana i od tego czasu podatki podnoszone nie były. A inflacja wyniosła już 27 procent. Dodał, że miasto nie jest w złej sytuacji finansowej, o czym świadczą inwestycję. Jednak na te duże, pro rozwojowe, już nie wystarcza. A na wiadukt czekają Radomszczanie, 96 procent mieszkańców, którzy wzięli udział w ankiecie, chce wiaduktu, który ma rozwiązać problemy komunikacyjne w mieście.

Reklama

- Ja wiem, że to podwyżka, ale potraktujmy to jako wzrost, który mamy co rok, jak przedsiębiorstwa - podkreślał. I dodawał, że podatek od nieruchomości to dla większości przedsiębiorstw to pół punktu procentowego kosztów działalności. Dla Radomszczanina mieszkającego w bloku to złotówka miesięcznie, dla tych mieszkających w domach 12 zł miesięcznie. - Czy to zaburzy finansami przedsiębiorstwa, że ono upadnie? - pytał. - Myślę, że nie. Rozmawiałem z mieszkańcami, wieloma. Widząc cel mówią, że mogą dołożyć 10 zł. Zwracam się z prośbą, aby pomóc nam zrealizować tę inwestycję. Strategiczną inwestycję.

Jeśli komuś wydawało się, że nie będzie emocji, to się mylił. Przewodniczący rady Rafał Dębski (KO) stwierdził, że prezydent obraził przedsiębiorców. I że do tej pory tylko zarządzał miastem, skoro nie pomyślał o środkach na wiadukt. A skoro mamy lepszy budżet niż np. Bełchatów, to nie ma potrzeby ich podnosić.

Reklama

Jarosław Ferenc od razu odpowiedział, że nikogo nie obraził, tylko zapytał. A co do Bełchatowa, to tam akurat podatki są wyższe, więc to zły przykład. - To pan próbuje mnie obrazić mówiąc, że ja tylko administrują, że nie mam wizji rozwoju miasta.

Radny Michał Spólnicki rozpoczął od tego, że jego zdaniem władze miasta nie mają szacunku do przedsiębiorców, którzy pracują na to dobrobyt tego miasta. Podkreślił, że co roku argumenty prezydenta są takie same. Zaproponował, żeby prezydent zaczął od oszczędności.

Reklama

W odpowiedzi prezydent stwierdził, że radny posługuje się manipulacjami i nie rozumie jego logiki Wywód radnego był dość długi, odpowiedź prezydenta też obszerna.

- Mam wrażenie, nie po raz pierwszy, że już podjęliście decyzję i szukacie mniej lub bardziej absurdalnych argumentów - powiedział radny Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Kucharski. Dodał, że zarzucanie prezydentowi, że miasto się nie rozwija, jest karygodne.

A już co do podatków, to jesteśmy jedynym miastem, które zwolniło z podatku jednostki lecznicze. I że warto zająć się stawkami za śmieci, bo system się nie bilansuje. - Dlaczego o tym nie mówimy? Prezydent o tym mówi, wręcz prosi, a wy mówicie, że to niegospodarność. To nie znaczy, że mamy się ograniczać w rozwoju - podkreślał.

Reklama

Andrzej Kucharski, prezes Regionalnej Izby Przemysłowo-Handlowej, stwierdził, że stanowisko przedsiębiorców się nie zmieniło. I prosił, żeby nie stawiać ich w roli tych, którzy są winni temu, że wiadukt nie powstanie. Jak powiedział, o podatkach miasto zaczęło mówić trzy tygodnie temu. - Trzeba było z nami rozmawiać na początku roku, a nie w ostatniej chwili

Prezydent odpierał zarzuty, pierwsze informacje wysłaliśmy wam w połowie września. Mówicie, że powinniśmy podnosić stopniowo, małymi krokami, a dzisiaj okazuje się, że nawet na 1 procent się nie zgadzacie.

Reklama

- Chociaż o inflację - apelował radny Andrzej Otoliński (Wspólny Samorząd) i podkreślał, że sam od 27 lat prowadzi działalność. - Było na kanalizację i inne rzeczy. Przecież wszystko co robimy, robimy dla mieszkańców.

Przewodniczący Dębski zamknął dyskusję, nie pozwolił zabrać głosu kilku radnym sprzyjającym prezydentowi. I zarządził głosowanie.

- To są zasady z polskiego parlamentu - komentował radny Krzysztof Górnik (Razem dla Radomska)

W głosowaniu za było 9 radnych, 10 przeciw, jedna osoba się wstrzymała. Podatki pozostają na tym samym poziomie.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/10/2026 17:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości