- Mój syn jada zupy, ale nie wszystkie, które w tym roku dostają. No i jest zakochany w kotletach. Dla mnie to nieporozumienie płacić za coś, co wywalają potem do kosza. Koleżanki syn ostatnio przyszedł tak głodny z przedszkola, że aż płakał, żeby dała mu obiad. Opowiadała mi, że tego dnia zjadł dwie dokładki spaghetti - mama przedszkolaka o diecie planetarnej
* Kucharka w jednym z radomszczańskim przedszkoli: - Dzieci prawie nic nie jedzą, nic z tego, co dostaną im nie smakuje. I ja się im nie dziwię.
* Mama przedszkolaka: - Mój syn rok temu jadł wszystko. Teraz zdarza się, że przychodzi nienajedzony.
* Pracownica przedszkola: - Jeśli dziecko w domu nie je fasolki, to w przedszkolu też się będzie krzywić. Ale robimy wszystko, żeby je do zjedzenia tego co zdrowe, zachęcić.
* Radomszczańska dietetyczka Ewelina Szymczyk: - Spróbuj, powiedz mi, co poczułeÅ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Lewacka ideologia rujnuje UE, a u nas w postaci pań minister w tym "rządzie???" amatorów doprowadza naród do ruiny. Teraz, co najgorsze, ta utopijna moda wzięła się za najmłodszych. Polacy, obudźcie się!!!
Lewacka ideologia rujnuje UE, a u nas w postaci pań minister w tym "rządzie???" amatorów doprowadza naród do ruiny. Teraz, co najgorsze, ta utopijna moda wzięła się za najmłodszych. Polacy, obudźcie się!!!