- Nie mam parcia na szkło - zaznacza Radomszczanin Maciej Szeląg. Nie chce pokazywać twarzy. Chce mówić o świecie i sobie poprzez swoją sztukę. Właśnie maluje kolejny w mieście mural. Mieszkańcy za kilka dni będą mogli oglądać jego przyjaciółkę, także artystkę, na ścianie budynku TBS-u przy ulicy Przedborskiej. Już teraz przechodnie zaczepiają go i pytają, kto to jest
Nie było łatwo namówić go na tę rozmowę. Jest bardzo skupiony na swojej pracy. Wykorzystuje najlepszej jakości farby i czas, kiedy pogoda sprzyja. W poniedziałek 21 września o ósmej rano ściana była mokra po nocnym deszczu, akurat nie padało, ale prognozy przewidywały, że to nie będzie dzień na malowanie murali. A Maciej dba o każdy, najdrobniejszy nawet detal. Tak podchodzi do wszystkiego, co w życiu robi. Chociaż tego nie można się dowiedzieć z jego mediów społecznościowych. Pewnie, że ma Facebooka, ale nie jest bardzo aktywny.
- Dla mnie jest najważniejsze, żeby zrobić coś takiego ciekawego i fajnego. I jak już powstanie spójna ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze