Kiedyś jeden z największych w Radomsku pracodawców, firma znana i uznana na całym świecie, Fameg, do niedawna był w restrukturyzacji. Pod koniec września właściciel złożył w piotrkowskim sądzie wniosek o upadłość
„Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim, V Wydział Gospodarczy Sekcja ds. Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych w sprawie o ogłoszenie upadłości dłużnika, którym jest „FAMEG" SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, zarządził o wpisaniu do repertorium GU sygn. akt PT1P/GU/309/2026 wniosku dłużnika, złożonego w dniu 29 września 2026 r.” - brzmi obwieszczenie.
O coraz trudniejszej sytuacji zakładu, który w latach 80. zatrudniał ponad 5000 pracowników i dawał tym samym utrzymanie kilkudziesięciu tysiącom mieszkańców Radomska mówi się od dawna.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Uśmiechami się Polsko, zawsze jak rządzi pelo a nie przeprasza teraz koalicja obywatelska, rośnie bezrobocie itp
"Czytając o obecnej sytuacji firmy, wcale nie dziwię się, że to idzie w tym kierunku. Zastanawiam się tylko, skąd u Pana P. bierze się tak ogromny brak szacunku do pracowników, a nawet kierowników? Kiedyś w firmie były odpowiednie osoby, które robiły wszystko, by ten zakład działał, ale szefowi nikt nie pasował. Z ludźmi trzeba współpracować, a nie być 'władcą', który dorobił się dla siebie, a innych ma gdzieś. Najwyższy czas zacząć płacić ludziom na czas, a nie kombinować i przelewać pieniądze na raty (może szef ma tak mniejsze opłaty za przelewy?). Nikt się nie odzywa, bo starsi pracownicy, którym niewiele zostało do emerytury, jakoś to znoszą i boją się odezwać. Ale co z resztą? Sytuacja firmy jest jaka jest właśnie przez takie traktowanie ludzi."
Polanowski i Broniszewski zabili te firme
Uśmiechami się Polsko, zawsze jak rządzi pelo a nie przeprasza teraz koalicja obywatelska, rośnie bezrobocie itp
"Czytając o obecnej sytuacji firmy, wcale nie dziwię się, że to idzie w tym kierunku. Zastanawiam się tylko, skąd u Pana P. bierze się tak ogromny brak szacunku do pracowników, a nawet kierowników? Kiedyś w firmie były odpowiednie osoby, które robiły wszystko, by ten zakład działał, ale szefowi nikt nie pasował. Z ludźmi trzeba współpracować, a nie być 'władcą', który dorobił się dla siebie, a innych ma gdzieś. Najwyższy czas zacząć płacić ludziom na czas, a nie kombinować i przelewać pieniądze na raty (może szef ma tak mniejsze opłaty za przelewy?). Nikt się nie odzywa, bo starsi pracownicy, którym niewiele zostało do emerytury, jakoś to znoszą i boją się odezwać. Ale co z resztą? Sytuacja firmy jest jaka jest właśnie przez takie traktowanie ludzi."
Polanowski i Broniszewski zabili te firme