Radomszczanin zwraca uwagę na to, co, jak mówi, stało się zmorą w centrum, czyli nielegalne wyścigi, przekraczanie prędkości i hałas, który nie daje żyć mieszkańcom.
- Trzeba pochylić się nad problemem przekraczania prędkości i hałasu aut tym spowodowanym w centrum miasta - pisze do nas Czytelnik.
I dodaje, że chodzi o ulicę Żeromskiego, na odcinku od skrzyżowania z Reymonta.
- Auta młodych kierowców przekraczają dozwoloną prędkość emitując okropny hałas na całej ulicy. Najgorzej jest w weekend, bo ci sami kierowcy potrafią kilkanaście razy w ciągu nocy przejechać ten odcinek ulicy. Można powiedzieć że się ścigają - czytamy.
Mężczyzna uważa, że policja i urząd miasta powinny coś z tym zrobić.
Zapytaliśmy radomszczańskich policjantów, czy rzeczywiście widzą problem zgłaszany przez naszego Czytelnika. Usłyszeliśmy, że jeśli tylko policjant widzi przekroczenie przepisów, od razu reaguje i podejmuje działania. Problem z hałasem polega na tym, że zanim wezwany na miejsce patrol dojedzie samochód czy motocykl, który zakłócił w ten sposób ciszę nocną i spokój już dawno odjechał.
Dodają, że największy problem nielegalnych wyścigów dotyczy parkingu na terenie galerii Radomsko, ale funkcjonariusze sprawdzają też inne części miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A wystarczy wybudować wyniesione przejścia dla pieszych działają jak progi.
A wystarczy wybudować wyniesione przejścia dla pieszych działają jak progi.