W środę 14 października w urzędzie miasta odbyła się sesja nadzwyczajna zwołana na wniosek prezydenta Jarosława Ferenca.
Jedynym punktem było podniesienie podatku od nieruchomości. Kilka tygodni temu miało to być o 25 proc. więcej, dzisiaj prezydent zaproponował o 10 proc. mniej. Ponad 7 mln zł rocznie dodatkowego wpływu do budżetu miasta miało zagwarantować własne pieniądze na budowę wiaduktu nad torami kolejowymi w ulicy Kraszewskiego.
Jak podkreślał prezydent, to strategiczna inwestycja dla miasta, która będzie miała wpływ na jego rozwój. Wiadukt miał rozwiązać problemy komunikacyjne.
Już wiadomo, że nie rozwiąże. - Wiaduktu w ulicy Kraszewskiego nie będzie. Radni tak zdecydowali - powiedział Gazecie chwilę po zakończeniu sesji i głosowaniu, w którym większość radnych na wyższe podatki się nie zgodziła.
Miasto miało zagwarantowane 10 mln zł dotacji z PKP, ale pozostałe ponad 40 mln w perspektywie trzech lat musiało wyłożyć samo.
- Nie ma innej możliwości sfinansowania tej inwestycji - podsumował prezydent. Do 29 października miasto ma czas na decyzję, przyjmuje czy odrzuca dotację z PKP.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze