Wyjaśnienie przewrotnego tytułu będzie, jak się można spodziewać, dopiero na końcu tekstu. A dzisiejszy odcinek poświęcimy właśnie planecie Saturn. Uprzedzamy czytelników o słabych nerwach, że momentami będzie dramatycznie. Taki żart na początek.
Czy jakiś obiekt w kosmosie może mieć coś w rodzaju uszu? A potem je (o zgrozo) stracić, żeby później znów odzyskać? Okazuje się, że tak, ale... Nie chodzi wcale o uszy i tym bardziej o utratę i późniejsze odzyskanie. Cofnijmy się naszym wehikułem w czasie do początku XVII wieku. W 1610 r. Galileusz, testując niedługo wcześniej wymyślony teleskop, zauważył dwa dziwne obiekty po obu stronach Saturna, niczym planetarne uszy. Sądził, że jest to obiekt złożony z trzech ciał - większego w środku i mniejszych po bokach (grafika na ilustracji to fragment oryginalnego listu Galileusza adresowanego do Belisaria Vinty z rysunkiem Saturna). Ciekawiej było ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze