Sprzątał toalety, pracował jako nocny stróż w zakładach Stara w Starachowicach, był przedstawicielem handlowym firmy odzieżowej, jeździł po Polsce z walizkami bezszwowej bielizny. Dominik Żulicki o życiu barda, ludzi z gatunku tych na wyginięciu
Dominik Żulicki, radomszczański bard, urodził się 24 lipca 1980 roku, równo o 9 rano, w szpitalu miejskim w Skarżysku-Kamiennej. Pierwsze lata życia oraz te ze szkołą średnią łącznie spędził w dzielnicy Bór, na osiedlu domów jednorodzinnych z lat 70. Miejsce to znajdowało się obok gęstego sosnowo-świerkowego lasu z domieszką buków i dębin. Z okien rodzinnego domu Dominika widać było nieprzerwany mur drzew. Wystarczyło przejść kilkadziesiąt metrów, otworzyć furtkę i pod nogami ścieliła się pachnąca igliwiem leśna ściółka. A za pobliską rzeką zaczynała się już prawdziwa świętokrzyska puszcza, dzika i rozległa.
Dla Dom......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze