Reklama

Właściciel Mini ZOO w Radomsku zginął pod kołami ciężarówki. Miał 29 lat. Policja bada, czy to było samobójstwo

- Policjanci z Bełchatowa pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego, do którego doszło na drodze krajowej 74, na terenie gminy Kluki w powiecie bełchatowskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca ciężarowego volvo, na prostym odcinku drogi, potrącił 29-latka, który nagle wtargnął na jezdnię. W wyniku zdarzenia pieszy poniósł śmierć na miejscu - mówi nadkomisarz Iwona Kaszewska z KPP Bełchatów.

Do wypadku doszło w poniedziałek 4 grudnia tuż przed godziną 9.00 na drodze krajowej 74 na terenie gminy Kluki w powiecie bełchatowskim.

- Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że 29-letni mężczyzna nagle wtargnął na drogę i został potrącony przez samochód ciężarowy, który jechał w kierunku Bełchatowa. W wyniku odniesionych obrażeń mężczyzna poniósł śmierć na miejscu - mówi policjantka.

Ciężarowym volvo kierował 53-letni mężczyzna, był trzeźwy.

Na miejscu wypadku, pod nadzorem prokuratora, pracowali policjanci, którzy z udziałem technika kryminalistyki wykonali oględziny i zabezpieczyli ślady kryminalistyczne związane ze zdarzeniem oraz przesłuchali świadków. - Wszystkie szczegóły tego tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego wyjaśni prowadzone w tej sprawie śledztwo.

Reklama

Jak ustaliliśmy, 29-latek to właściciel zamkniętego kilka miesięcy temu Mini ZOO w Radomsku. We wrześniu policjanci i lekarze weterynarii zabezpieczyli znajdujące się tam zwierzęta. Nieprawidłowości w działalności tej placówki zgłosiła policji i prokuraturze Sylwia Śliwa, prezeska Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddziału w Krynicy-Zdroju, która w imieniu towarzystwa, po otrzymaniu zgłoszeń dotyczących możliwości przetrzymywania zwierząt w nieodpowiednich warunkach i analizie materiału dowodowego wnioskowała do odpowiednich służb o kontrolę, a następnie złożyła zawiadomienia między innymi o możliwości popełnienia przestępstwa w Zakopanem i Radomsku.

Reklama

Radomszczanin zamierzał otworzyć taką samą placówkę przy głównym zakopiańskim deptaku, czyli na Krupówkach. Wszystko było już praktycznie gotowe do rozpoczęcia działalności, ale tam Mini ZOO nie zostało ostatecznie otwarte.

Okoliczności tragicznego wypadku mogą wskazywać na to, że mężczyzna targnął się na swoje życie.

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości