Reklama

Taksówkarz: Pięć, sześć lat i koniec. Nawet Ubery nie pomogą [Rozmowa]

Taksówka to jest konfesjonał. Ludzie powiedzą wszystko. O politykach w mieście, o ludziach, o wszystkim. Między innymi o autobusach, że te linie są z czapy - rozmawiamy z taksówkarzem, dlaczego to wymierający zawód

 

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: - Zadzwonił pan, bo chce opowiedzieć, dlaczego w Radomsku taksówkarze w nocy nie jeżdżą.

RADOMSZCZAŃSKI TAKSÓWKARZ (zastrzega sobie anonimowość): - Przeczytałem wasz artykuł o seniorce, która nie mogła pojechać do szpitala. Chłopaki też. I mówią, że to trzeba ludziom wytłumaczyć.

Co takiego?

- Po pierwsze, to w tej łódzkiej korporacji jest jedenastu, a nie czterech taksówkarzy, ale to jest najmniej istotne.

To co jest ważne?

- Zacznę od pytania. Jakim pan jeździ samochodem? W sensie, z którego roku?

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 94% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/07/2026 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości