Reklama

Czy się stoi czy się leży, w Przedborzu (pomniejszona) dieta się należy

Piotr Trzeciak, miejski radny w Przedborzu, nie przychodził na komisje i sesje przez pięć miesięcy. A urząd przelał mu 3200 zł. Bo tak jest skonstruowane prawo. Nawet jak cię nie ma i nic nie robisz, to kasa się należy. Mniejsza, ale się należy

 

Paweł Zięba, Janusz Kucharski

Można powiedzieć, że 3200 zł za prawie pół roku sprawowania mandatu radnego miejskiego to nie jest duże wynagrodzenie, zwłaszcza jeśli porówna się z dietami w innych samorządach. Ale 3200 za nic brzmi już inaczej. Bo kto z nas w pracy dostaje pensje za nic? A dieta radnego to nie pensja, a ekwiwalent za utracone zarobki. A skoro na posiedzeniach rady czy komisji się nie stawia, to przecież nie traci. Tak działa prawo uchwalone przez… radnych

Wieczni nieobecni

Trzeba spojrzeć w listy obecności miejskich radnych w

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 93% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/09/2026 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości