Od północy z czwartku na piątek 10 na 11 września, przez 24 godziny, maszyniści kolejowi będą protestować w całym kraju. Przez każdy przejazd kolejowy mają przejeżdżać z prędkością 20 km/h. Chcą wymusić poprawę bezpieczeństwa
Do wypadku doszło w środę 9 września na przejeździe kolejowym w miejscowości Sokolniki Suche. Kierowca ciężarówki wjechał na tory, choć zakazywał tego sygnał świetlny. W pojazd uderzył pociąg pasażerski relacji Lublin Główny-Szczecin. Lokomotywa i dwa wagony wypadły z torów i przewróciły się. Jedna osoba zginęła, dwadzieścia zostało rannych
Od początku roku do lipca doszło w Polsce już do 130 wypadków i kolizji na przejazdach kolejowych. Według danych portalu bezpieczny-przejazd.pl ich liczba w ostatnich latach utrzymuje się na tym samym poziomie. W 2020 roku było ich 155, w 2021 - 194, w 2022 - 165, w 2023 - 177, w 2024 - 157, w 2025 - 178.
W Radomsku ostatni wypadek na przejeździe zdarzył się 6 lipca. Przy ul. Kościuszki pod koła pociągu osobowego jadącego od strony Częstochowy wjechał Ford. Według wstępnych ustaleń rogatka była uszkodzona, ale - jak twierdzili świadkowie - migały czerwone światła i było oznaczenie. 81-letniemu kierowcy nic się nie stało
Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych uważa, że państwo musi poprawić bezpieczeństwo na przejazdach. Podczas konferencji prasowej przewodniczący związku Leszek Miętek zaznaczył, że „została przekroczona czerwona linia”, bo wypadki na przejazdach są statystycznie co drugi dzień.
Jeśli w proteście weźmie udział wielu maszynistów, spowoduje to duże utrudnienia dla pasażerów,, bo spowoduje opóźnienia pociągów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli jako maszyniści protestują dla bezpieczeństwa, ale ten protest dotknie niewinnych czyli pasażerów którzy muszą zdążyć na czas np. do pracy, szkoły, czy na umówioną wizytę lekarską bądź zabieg. W tym kraju już nie tylko system jest chory, ludzie sami niszczą się nawzajem.
Czyli jako maszyniści protestują dla bezpieczeństwa, ale ten protest dotknie niewinnych czyli pasażerów którzy muszą zdążyć na czas np. do pracy, szkoły, czy na umówioną wizytę lekarską bądź zabieg. W tym kraju już nie tylko system jest chory, ludzie sami niszczą się nawzajem.