W nocy z poniedziałku 3 na wtorek 4 lipca doszło do nietypowej sytuacji na ulicy Krasickiego.
Jak informuje kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, strażacy wyjechali, żeby... ratować karetkę pogotowia ratunkowego.
Ratownicy zostali wezwani na ulicę Reymonta, do mężczyzny, który doznał urazu głowy. Niestety, zanim dotarli na miejsce karetka utknęła w remontowanym fragmencie ulicy Krasickiego i nie była w stanie pojechać dalej.
Pomogli strażacy, akcja nie trwała długo, a karetka mogła pojechać dalej i ratownicy mogli wykonać swoje zadanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze