W środę 8 lipca wieczorem strażacy zostali wezwani do jednego z bloków przy ulicy Piastowskiej. Numer alarmowy wykręciła mieszkająca tam kobieta, która na klatce schodowej poczuła woń gazu. Kobieta wykręciła numer pogotowia gazowego.
Dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku zgłoszenie o zdarzeniu odebrał o godzinie 19.02 i na miejsce wysłał odpowiednie siły.
Okazało się, że gaz ulatnia się z… turystycznej kuchenki gazowej z jednej z piwnic. Należy do 82-latka, który zszedł do niej, żeby przygotować sprzęt do wyjazdu na ryby. Jak powiedział strażakom i pracownikom pogotowia, że niedawno pożyczył kuchenkę koledze. Ten musiał nie dokręcić zaworu i gaz powoli się z niej wydobywał.
Gazownicy wynieśli kuchenkę na zewnątrz, zakręcili zawór i okazało się, że jest szczelny. Sytuacja została opanowana.
Akcję zakończono cztery minuty po 20.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze