Dziś z taksówki w Radomsku nikt nie wyżyje - twierdzą taksówkarze. Jeżdżą emeryci. W dzień, bo w nocy nie sposób zamówić kursu
Pani Aleksandra widzi w mieście nowy problem. Dotyka osoby samotne, nieposiadające samochodu. Takich mieszkańców Radomska będzie coraz więcej, a ten problem pokazuje, jak zmienia się nasz mały lokalny świat. I choć na pierwszy rzut oka wygląda to na temat niszowy, to może on decydować nawet o życiu.
- Bo nie każdy od razu wzywa karetkę, kiedy poczuje się źle - mówi pani Aleksandra. - Moja koleżanka uznała jednak, że do rana bez wizyty u lekarza nie wytrzyma. A gdzie w środku nocy przyjmuje lekarz? Na SOR-ze. Jak się do niego dostać, skoro nie jeżdżą już żadne autobusy? Taksówką. Ale okazuje się, że one też nie jeżdżą.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze