Naczelniczka ze starostwa, którą komisja w starostwie uznała winną mobbingu, żądała przywrócenia do pracy. Sąd w całości odrzucił pozew i nakazał jej zapłatę kosztów postępowania. Wyrok nie jest prawomocny.
To była jedna z głośniejszych historii związanych z mobbingiem. Tym bardziej wyjątkowa, że mobbing, który zwykle bardzo trudno udowodnić, potwierdziła specjalnie powołana komisja. Po jej ustaleniach poprzednie władze starostwa przesunęły naczelniczkę na nowo utworzone stanowisko, na którym nie zarządzała ludźmi. Nowa władza, która przejęła rządy po wyborach samorządowych w 2024 roku uznała, że stanowisko zostało sztucznie utworzone i je zlikwidowała. Naczelniczka nie zgodziła się z tą decyzją i złożyła do sądu pozew. Domagała się przywrócenia do pracy.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze