Reklama

68-latek stracił portfel. Złodziej użył jego kart dziewięć razy. Wpadł w banku, kiedy próbował wypłacić pieniądze. Był pijany

- Po krótkiej rozmowie w parku zniknął telefon wraz z zawartością, dokumentami, gotówką i kartą bankomatową - mówi Gazecie aspirant Dariusz Kaczmarek z KPP Radomsko. - 68-latek zostawił go na ławce, a nieznajomy wykorzystał okazję i ukradł urządzenie. 

Kiedy syn poszkodowanego się o tym dowiedział, pojechał do banku, żeby zablokować rachunek. 
- W kolejce zauważył mężczyznę próbującego wypłacić z konta jego taty pieniądze i szybko powiadomił policjantów - mówi policjant.
Wszystko działo się w poniedziałek 23 czerwca wieczorem.
- 68-latek siedział na ławce w parku przy ulicy Armii Krajowej, gdy dosiadł się do niego nieznajomy mężczyzna. Po krótkiej rozmowie wrócił do domu i poszedł spać. Dopiero rano zorientował się, że nie ma przy sobie telefonu z dokumentami, gotówką i kartą bankomatową. Wrócił do parku, by poszukać urządzenia, ale telefonu już nie znalazł. Następnie zgłosił sprawę na policję.
W banku syn 68-latka podczas rozmowy z pracownikiem zauważył mężczyznę próbującego wypłacić pieniądze na nazwisko jego taty. 
- Na szczęście niedaleko byli policjanci, którym przedstawił całą historię. Funkcjonariusze zatrzymali 33-letniego mieszkańca Radomska. Podczas zatrzymania mężczyzna był nietrzeźwy, miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci ustalili, że zdążył już dziewięciokrotnie dokonać płatności skradzioną kartą w różnych punktach handlowych na terenie Radomska.
Złodziej trafił do policyjnego aresztu. Odpowie za kradzież z włamaniem, za co grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości