- Nieprawidłowe oświetlenie pojazdu zwróciło uwagę policjantów z radomszczańskiej drogówki - mówi aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy radomszczańskiej policji.
A po chwili okazało się, że to dopiero początek poważnych problemów kierowcy.
- 25-letni mężczyzna wsiadł za kierownicę BMW, mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem - podkreśla policjant.
W piątek 18 lipca po godzinie 23 policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego na ulicy Krakowskiej zauważyli BMW bez sprawnego oświetlenia i zatrzymali samochód do kontroli.
- Za kierownicą siedział 25-letni mieszkaniec powiatu radomszczańskiego. Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna nie powinien w ogóle prowadzić żadnego pojazdu, ponieważ posiada obowiązujący zakaz sądowy. Za niestosowanie się do orzeczenia sądu grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Aspirant Kaczmarek przypomina, że sądowy zakaz prowadzenia pojazdów to nie ostrzeżenie, lecz środek karny, który ma chronić bezpieczeństwo na drogach. Każdy, kto mimo takiego zakazu decyduje się wsiąść za kierownicę, świadomie łamie prawo i musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami karnymi.
- Złamanie zakazu nie jest wykroczeniem, to przestępstwo, które może skutkować wyrokiem i karą więzienia. Policjanci stanowczo reagują na takie przypadki, bo kierowca objęty zakazem nie powinien znajdować się na drodze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo Policja. Prawo to prawo.
Brawo Policja. Prawo to prawo.