- Spieszmy się kochać lasy, tak są wyrzynane - mówi pan Marcin i dodaje, że to to po pierwsze bardzo prawdziwe, po drugie bardzo smutne stwierdzenie.
Radomszczanin wybrał się z rodziną na niedzielny spacer do lasu na Suchej Wsi. Miało być przyjemnie i miło, pogoda dopisała, ale wrócił przygnębiony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze