Reklama

[ZDJĘCIA] 59-latek był nietrzeźwy, uciekał przed policją, a w bagażniku miał broń myśliwską

W sobotę ok. godz. 16.40 policjanci zatrzymują samochód, którego kierowca jedzie za szybko. Okazuje się, że radomszczanin jest nietrzeźwy. W trakcie kontroli mężczyzna odjeżdża. Funkcjonariusze rozpoczynają pościg, który skończy się kolizją i pożarem.

 

(fot. KPP Radomsko)

Jak mówi Gazecie oficer prasowy KPP Radomski podinspektor Wojciech Auguścik, kierowca mercedesa przekroczył dozwoloną prędkość i dlatego został zatrzymany do kontroli. To nie jedyne jego przewinienie, bo szybko okazało się, że wsiadł za kierownicę po spożyciu alkoholu. Nie zamierzał jednak czekać na wymierzenie kary i nagle odjechał.

Reklama

- Mimo wydawania sygnałów dźwiękowych nie zatrzymywał się - mówi policjant. - W miejscowości Borowiecko (gm. Dobryszyce - dop. red.) na ul. Krótkiej wjechał na przejazd kolejowy, uszkodził znak i zatrzymał się na torach. Mężczyzna wysiadł z auta, a to po chwili zacząło się palić.

Mercerdes spłonął całkowicie. - W pojeździe znaleziono części spalonej broni myśliweskiej - dodaje podinspektor Auguścik.

Od 59-latka pobrano krew do badań na zawartość alkoholu. Radomszczanin wkrótce stanie przed sądem.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości