Wabił się Rambo i miał 11 miesięcy. W zeszłym tygodniu, w środku nocy, ktoś do niego strzelił. Celnie, na ratunek nie było szans. Pies się wykrwawił. Policja szuka sprawcy, który strzelał z profesjonalnej broni
Janusz Kucharski, jk@radomszczanska.pl
Noc z poniedziałku 27 na wtorek 28 lipca, ok. godz. 2.30. Wieś pogrążona we śnie. I nagle ciszę przerywa huk. - W jednej chwili byliśmy na nogach, w kilka sekund znaleźliśmy się na podwórku i zobaczyliśmy psa we krwi - opowiada Rafał Tomalka, właściciel zastrzelonego zwierzącia.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze