- Jeśli chodzi o interwencje, to było naprawdę spokojnie jak na te alerty, które otrzymaliśmy - mówi kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku.
W środę 5 lipca z zachodu na wschód przeszły przez Polskę potężne burze. Na szczęście ta w Radomsku i powiecie radomszczańskim była łaskawa. Strażacy mieli tego dnia raczej spokojną służbę.
A to nie jest norma, bo kiedy grzmi, błyska się i bardzo mocno pada, standardowo zalewany jest mostek, rondo koło MDK czy centrum, a także Krasickiego i przyległe mniejsze uliczki. I mieszkańcy, którzy przy nich mieszkają, a wtedy dzwonią po strażaków, żeby wypompować wodę z piwnic, garaży, a nawet domów.
Trzeba też jeździć do przewróconych drzew i połamanych konarów, które spadają na jezdnie.
Tym razem, jak informuje nas czytelnik, pan Mariusz, piorun uderzył w drzewo we wsi Ujazdówek w gminie Kobiele Wielkie. Dodaje, że na drzewie wisiała kapliczka, która spadła na ziemię.
A samym uszkodzonym drzewem zajęli się strażacy, którzy zadbali, żeby przejazd tą drogą był bezpieczny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze