Wydłużony czas dojazdu - to zwykle oznacza, że karetka pojechała do zgłoszenia i co prawda ratownicy już udzielili pomocy i mogą jechać w nowe miejsce, ale znaleźli się daleko i dojazd zajmie im trochę czasu. A przecież czasem liczy się każda minuta. W tej sytuacji dyspozytor numeru alarmowego 112 wybiera inne rozwiązanie. Informuje strażaków.
W niedzielę 27 września dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej o godzinie 20.40 otrzymał takie zgłoszenie - w jednym z domów w Radomsku 84-letnia kobieta straciła przytomność i nie oddycha. Ratownicy są w drodze, ale wy macie o wiele bliżej. Będziecie na miejscu w kilka minut.
I strażacy byli. Podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową i prowadzili ją do przyjazdu karetki, która pojawiła się po kilku minutach. Kobietą zajęli się ratownicy medyczni, ale, niestety, jej życia nie udało się uratować. Stwierdzono zgon.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze