Reklama

[WIDEO] Czytelniczka: Skończył mnie się chodnik... Ciekawe, kiedy zaczniemy zbierać dary dla powodzian...

- Kierowcy to się mogą śmiać, ale co mają powiedzieć piesi? - mówi radomszczanka.

I przysyła kilka nagrań z ulicy Żeromskiego.

- Pewnie, że mogłam zostać w domu, ale czasem są sprawy, które trzeba załatwić i już. I ulewa może zaskoczyć w każdej chwili. W tym wszystkim, co się u nas dzieje po każdym deszczu, chyba w ogóle nie mówi się o pieszych - zwraca uwagę.

[

I dodaje, że ona nie ma samochodu. Ani prawa jazdy. I znalazła się na ulicy Żeromskiego niedługo po tym jak to miejsce zostało, tradycyjnie już zalane.

- Jeśli dobrze pamiętam, to po remoncie miało być tu lepiej. A jest, jak widać. Skończył mnie się chodnik... - śmieje się. - Ciekawe, kiedy zaczniemy zbierać dary dla powodzian...

Reklama

Po chwili poważnieje i dodaje, że pieszy nie tylko musi znaleźć miejsce, żeby przejść, ale i uważać na kierowców, którzy nie zawsze zwolnią.

- A to kończy się tym, że można zostać zlanym brudną wodą od stóp do głów. A na tych moich filmikach widać doskonale, jak szybko cały system się przepełnia. I co się dzieje z kratkami, które są zatykane. Dobrze, że pojawili się ludzie, żeby coś z tym zrobić. Pytanie tylko, ile razy będą musieli tu dzisiaj przyjechać, bo to pewnie nie ostatnia ulewa dzisiaj. zapowiadają taką pogodę do końca dnia.

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości