Trzech mieszkańców Radomska, nietrzeźwych, wpadło na pomysł, że dokonają zuchwałego skoku na mleczarnię. Z początku wszystko szło nawet zgodnie z planem, ale w końcu ktoś zwrócił uwagę, że po magazynie w środku nocy chodzi ktoś, kogo być tam nie powinno.
Na początku złodzieje "od śmietany" mogli mieć nadzieję, że wyrok będzie niższy. Bo kiedy zostali złapani, pracownicy magazynu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej policzyli, że szajka zdążyła wynieść 72 sztuki, a towar wart jest około 400 zł.
Rano jednak przyszli do pracy pracownicy administracji i policzyli już bardzo dokładnie. Wyszło ponad 500 zł, niewiele, ale to zmienia postać rzeczy, bo mężczyźni będą odpowiadać nie za wykroczenie, a przestępstwo z art. 278 Kodeksu Karnego, a tu kara przewidziana za przywłaszczenie cudzej rzeczy ruchomej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Do przestępstwa doszło Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Policjanci nie zatrzymywali radomszczan w areszcie, bo są im doskonale znani. Dzisiaj mają stawić się w komendzie powiatowej i złożyć zeznania, czyli opowiedzieć o tym, dlaczego i po co poszli w nocy do magazynu mleczarni. Policjanci się bardzo ciekawi jaką wersję wydarzeń przedstawią.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze