Ponieważ trzej radomszczanie zdążyli wynieść za ogrodzenie radomszczańskiej mleczarni w sumie 72 opakowania śmietany, a jej łączy koszt to ok. 400 zł, będą odpowiadać za wykroczenie, a nie przestępstwo.
Gdyby łupem trzech mężczyzn padło więcej towaru, o wartości powyżej 500 zł, groziłaby im wyższa kara. Choć jak mówią w takich przypadkach policjanci, sprawa jest rozwojowa, jeśli po sprawdzeniu monitoringu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Radomsku okaże się, że straty są wyższe, to zostaną im doliczone. Zwłaszcza, że cała trójka spacerując po magazynie mleczarni szukała też masła.
Trzech mężczyzn piło razem alkohol i w trakcie ustalili, że wejdą na teren mleczarni. Jak wymyślili, tak zrobili. Wszystko działo się między północą a 1 w nocy z wtorku 21 na środę 22 grudnia. Weszli do magazynu, w którym pracowali pracownicy OSM-u. I zaczęli wynosić towar, a potem przerzucać przez ogrodzenie.
W pewnym momencie komuś wydało się to podejrzane, ktoś wezwał ochronę, a ktoś policję. Jednego z mężczyzn zatrzymał ochroniarz, kolejnego, na ulicy Starowiejskiej policja, a trzeci uciekł, ale jest świetnie znany policjantom.
Złodzieje wpadli podczas pakowanie śmietan do plecaków. Jeden z nich stanowczo zaprzeczał, że on był w magazynie i cokolwiek kradł. - A skąd śmietana na twoich butach? - zapytał policjant.
- No, może jedno opakowanie wziąłem... - przyznał w końcu radomszczanin przyłapany na gorącym uczynku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze