Reklama

Sztuczna trawa na Orlikach rakotwórcza? Mamy takie boisko w mieście

- Na razie to informacja medialna, jeśli będzie więcej danych, zwłaszcza tych, które potwierdzałyby, że coś jest nie tak, wtedy będę podejmował decyzję - mówi Gazecie Marek Wyciszkiewicz, dyrektor MOSiR-u, kiedy pytamy o radomszczański Orlik. Onet napisał dzisiaj rano, że tego typu boiska są rakotwórcze, co potwierdza ekspertyza.

 

(fot. Pixabay)

Przyszkolne boiska trują dzieci. Urzędnicy dyskutują o normach - to tytuł artykułu z portalu Onet.

Są rakotwórcze, działają szkodliwie na rozrodczość, układ krwiotwórczy i nerwowy - znaczne stężenie takich substancji wykryto w nawierzchniach boisk, po których każdego dnia biegają uczniowie wielu szkół w Polsce - piszą autorzy.

Reklama

O co chodzi? O nawierzchnię. Konkretnie o sztuczną trawę, na którą wysypuje się specjalny gumowy granulat. Jak najbardziej dopuszczony przez normy i stosowany w całej Polsce, także w Radomsku, na jedynym w mieście Orliku przy ul. Rolnej.

Chodzi o to, z czego zrobiony jest granulat. Okazuje się, że guma pozyskiwana jest w procesie recyklingu, ze starych samochodowych opon czy zużytych uszczelek. W Warszawie zbadano granulat z trzech boisk. Ekspertyza wskazuje, że jest szkodliwy dla zdrowia, może być rakotwórczy. Objawy nie wystąpią po roku czy dwóch, ale po kilku lub kilkunastu latach i można je wiązać właśnie z bieganiem po granulacie, z którego pył dostaje się do organizmu.

Reklama

Skąd pomysł na wykonanie ekspertyzy? Rodzice uczniów, którzy korzystali z warszawskich boisk, zauważyli, że ich dzieci wracają do domów cali w czarnym pyle, dostają wysypki, mają trudności z oddychaniem. Zażądali ekspertyzy, a kiedy ta była już gotowa władze zamknęły boiska. Czy radomszczański Orlik czeka taki sam los?

Jak mówi Gazecie dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, owszem, słyszał o materiale Onetu, ale na razie nie ma żadnych podstaw, żeby takie kroki podejmować. Jak wyjaśnia, to technologia stosowana w całym kraju, w rządowym programie budowy boisk, z którego skorzystało także Radomsko. Jeśli otrzymałby oficjalne informacje na ten temat, wtedy mógłby podjąć decyzję. Jeśli rzeczywiście istnieją badania, które potwierdzają szkodliwość takiej nawierzchni dla zdrowia i życia, to boisko zostałoby zamknięte. Na razie wciąż będzie czynne.

Reklama

Marek Wyciszkiewicz dodaje, że boisko jest oblegane, więc zamknięcie na pewno utrudniłoby życie wielu klubom i stowarzyszeniom, które z niego korzystają, ale oczywiście zdrowie jest najważniejsze. Na wymianę nawierzchni, jeśli istniałaby jakaś bezpieczna alternatywa, MOSiR nie ma środków. Na razie jednak dyrektor czeka, czy pojawią się nowe informacje.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości