Przedszkole w Żytnie na wakacje się zamyka, pracownicy idą na urlopy. Rodzice dzieci mówią, że to przecież jest placówka publiczna, nie feryjna, a pomoc w opiece nad dziećmi jest im potrzebna także w lipcu i sierpniu. I jak tu pracować, skoro nie ma z kim dziecka zostawić?
Mieszkańcy Żytna kontaktują się z nami w czwartek 11 czerwca. Nie kryją emocji i zdenerwowania. - To jest jednak placówka całoroczna, a nie feryjna, prawda? W wakacje opieka nad dziećmi też jest potrzebna, ale za kilka tygodni przedszkole zostanie zamknięte na całe wakacje. Bo pracownicy muszą wybrać urlopy! OK, należą im się, ale akurat na całe wakacje?
Agnieszka Ciszewska, dyrektorka przedszkola w Żytnie, naszym telefonem i pytaniami jest bardzo zdziwiona. Po pierwsze, bo zawsze tak było, od lat. I nikt się do tej pory nie skarżył. A po drugie, dlaczego ci rodzice, no bo przecież to muszą być rodzice, przyszli do gazety, a nie do niej?
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 76% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powód jest prosty-część rodziców decyduje się na anonimowość, ponieważ obawia się, że po zgłoszeniu problemu ich dziecko może być później traktowane inaczej przez placówkę. Taka obawa, niezależnie od tego, czy jest uzasadniona, często wpływa na decyzję o zachowaniu anonimowości!
W niektórych placówkach na terenie gminy Radomsko jest tak ze w wakacje dzieci do przedszkola można przyprowadzać od godziny 8 nie wcześniej bo nie ma kto z nimi zostać. I teraz pytanie jak mają poradzić sobie rodzice którzy zaczynaja pracę od godziny 8? Dużo osób nie naglasnia takich spraw ale dobrze by było gdyby gazeta R zainteresowała sie tez innymi placówkach w okolicy bo problem jest nie tylko w tej jednej szkole....
To nie jest tak jak mówi pani Dyrektor, że do tej pory nikt nie zgłaszał, że funkcjonowanie przedszkola i brak wakacyjnych dyżurów to jest problem i potrzebowalby zostawiać dziecko również w okresie wakacji.Rodzice niejednokrotnie alarmowali, że brak dyżurów wakacyjnych to ogromny problem. Nawet podczas jednego z ostatnich zebrań temat był poruszany jednak odpowiedź zawsze ta sama - nauczyciele idą na urlopy. Ale w innych gminach i przedszkolach działających na tej samej zasadzie tzn placówka główna i filia gdzie ilość pracowników jest podobna mozna rok zorganizować w ten sposób żeby nauczyciele na urlopy chodzili naprzemiennie. Godziny otwarcia filii od połowy marca to juz w ogóle temat, na który nawet szkoda się wypowiadać bo mamy przedszkole rekreacyjne a nie dla dzieci rodziców pracujących.
Tak to prawda jest to przedszkole rekreacyjnie a nie dla dzieci czy też rodziców pracujących .
Za tamtej Pani dyrektor było źle ale teraz nie jest wcale lepiej.
Raczej p. dyrektor tutaj nie decyduje czy placówka ma dyżur czy nie , tylko od organu prowadzącego
Skoda tylko, ze organem nadzorujacym jest wujek pani dyrektor.
W tej gminie nie ma miejsca dla młodych rodziców ani dzieci a w zasadzie nie ma miejsca dla nikogo. Tu najważniejsze jest by stanowiska mieli swoi ludzie i kasa dla swoich się zgadzała. Gdy gmina ma coś zrobić dla obywatela to wtedy nic się nie opłaca. Po co coś robić, po co coś zmieniać skoro dobrze jest jak jest… potem zdziwienie że gmina się wyludnia, nie ma inwestycji… A odpowiedź pani dyrektor jest wręcz śmieszna. Skoro rodzice zgłaszają potrzebę zostawienia dziecka to warto się przychylić do ich prośby, w końcu za coś ci wszyscy urzędnicy i dyrektorzy pieniądze biorą. Dobrze, że jest dwukadencyjność w samorządzie. Może wkrótce w tej gminie coś będzie mogło się zmienić na lepsze…
Ma Pani bardzo duże pokłady optymizmu. Tutaj nic się nie zmieni.
Powód jest prosty-część rodziców decyduje się na anonimowość, ponieważ obawia się, że po zgłoszeniu problemu ich dziecko może być później traktowane inaczej przez placówkę. Taka obawa, niezależnie od tego, czy jest uzasadniona, często wpływa na decyzję o zachowaniu anonimowości!
W niektórych placówkach na terenie gminy Radomsko jest tak ze w wakacje dzieci do przedszkola można przyprowadzać od godziny 8 nie wcześniej bo nie ma kto z nimi zostać. I teraz pytanie jak mają poradzić sobie rodzice którzy zaczynaja pracę od godziny 8? Dużo osób nie naglasnia takich spraw ale dobrze by było gdyby gazeta R zainteresowała sie tez innymi placówkach w okolicy bo problem jest nie tylko w tej jednej szkole....
To nie jest tak jak mówi pani Dyrektor, że do tej pory nikt nie zgłaszał, że funkcjonowanie przedszkola i brak wakacyjnych dyżurów to jest problem i potrzebowalby zostawiać dziecko również w okresie wakacji.Rodzice niejednokrotnie alarmowali, że brak dyżurów wakacyjnych to ogromny problem. Nawet podczas jednego z ostatnich zebrań temat był poruszany jednak odpowiedź zawsze ta sama - nauczyciele idą na urlopy. Ale w innych gminach i przedszkolach działających na tej samej zasadzie tzn placówka główna i filia gdzie ilość pracowników jest podobna mozna rok zorganizować w ten sposób żeby nauczyciele na urlopy chodzili naprzemiennie. Godziny otwarcia filii od połowy marca to juz w ogóle temat, na który nawet szkoda się wypowiadać bo mamy przedszkole rekreacyjne a nie dla dzieci rodziców pracujących.