Reklama

Pan Marek: - Któreś z tych dzieci w końcu coś sobie zrobi. Właściciel Rafy: - Nie rozbiorę, dopóki miasto nie powie, co mogę zbudować

Radomszczanin martwi się, że w końcu dojdzie do nieszczęścia i Radomsko znów będzie we wszystkich wiadomościach, a przecież tragedii można zapobiec. Właściciel budynku ma na niego pewien plan, ale dzisiaj nie chce mówić o szczegółach.

Pan Marek: - Właśnie przegoniłem stamtąd czterech łebków, mieli tak może 8, może 10 lat. Ja zauważyłem i przegoniłem, ale ile razy ktoś widział i nie reagował? Bo dzieciaki do tego radomszczańskiego szkieletora, że tak go nazwę, wciąż wchodzą i ryzykują. I na razie do wypadku nie doszło, ale w końcu może dojść do tragedii.

Właściciel budynku: - Dwa tygodnie temu byliśmy z ekipą i sprzątaliśmy. Nie jestem w stanie powstrzymać tych, którzy przychodzą z młotami i rozbijają wejście.

Radomszczański szkieletor

Radomszczanin nazwał pustostan po hurtowni Rafa między ulicą Piastowską a parkiem Solidarności tak, ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 75% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/06/2026 14:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości