- Pracownicy kuchni starają się jednak unikać zbyt wymyślnych dań, których dzieci zupełnie nie znają. Jeśli jedzenie nie będzie im smakować trafi do kosza, a głodne dziecko w świetlicy to dziecko złe. Rodzice płacą za obiady i oczekują, że ich pociechy wyjdą ze stołówki najedzone i zadowolone, więc ze wszystkich sił staramy się sprostać temu zadaniu - ministerialna rewolucja w żywieniu dzieci w szkolnych stołówkach
Od 1 września szkolne stołówki i sklepiki czeka prawdziwe trzęsienie ziemi. W życie wchodzą nowe zasady żywienia dzieci, które mają pomóc w walce z nadwagą i otyłością wśród najmłodszych. Statystyki są niepokojące, 33 proc. polskich dzieci w wieku wczesnoszkolnym ma nadmierną masę ciała, a 15 proc. ośmiolatków zmaga się już z otyłością. Nowe regulacje zmieniają szkolne menu i asortyment sklepików szkolnych. Sprawdzamy jak radomszczańskie szkoły przygotowały się do tej rewolucji żywieniowej
Specjaliści zwracają uwagę, że na to, co jedzą dzieci, wpływa nie tylko to, co dostają w domu czy w szkolnej stołówce. Z wiekiem coraz ważniejszy st......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze