Mężczyzna ma 85, jego żona 75 lat. Starsze małżeństwo padło ofiarą oszustów, którzy zaproponowali, że wymienią rynny w ich domu. Miało być tanio, wyszło horrendalnie drogo.
Jak opowiada kobieta, mieszkanka jednej z miejscowości w gminie na końcu powiatu radomszczańskiego, niedawno przyjechało do nich dwóch mężczyzn.
- To nie byli Polacy, po naszemu mówili słabo. Byli bardzo napastliwi, wręcz agresywni. Zaproponowali, że rynny wymienią, że tanio i od ręki. Stare już dawno nadawały się do wyrzucenia. Ja jednak nie bardzo chciałam z nim rozmawiać i weszłam do domu. Mąż został na podwórku.
Kiedy 75-latka znów wyszła z domu, dwaj nieznajomi już działali. I ściągali starą rynnę.
- Mieli narzędzia w samochodzie, wzięli się do roboty. Nawet nie chcieli słyszeć, że nie. Zrobili jedną.
A potem zażądali pieniędzy za usługę.
- Miało być 200 zł, a oni, że nie tyle tylko 1500, potem jeszcze więcej. Ostatecznie zapłaciliśmy 5000 zł - przyznaje kobieta. - Wiem, że to naiwne, ale oni zrobili się naprawdę agresywni, zwyczajnie się baliśmy. Trochę sami sobie jesteśmy winni, ale czy bylibyśmy w stanie się obronić? To się mogło skończyć o wiele gorzej.
Kobieta mówi, że nawet spisała numer rejestracyjny samochodu, ale kartka zginęła. Numeru telefonu mężczyźni nie chcieli podać. Zabrali pieniądze i zniknęli.
Kobieta zadzwoniła na policję. - Powiedzieli, że nie mogą przyjechać, żeby u nich złożyć zawiadomienie. Nie wiem, co zrobimy. Nie jest to dla nas proste. Teraz muszę synowi powiedzieć, co się stało. Przecież w końcu zauważy, że z jednej strony rynna jest inna. No i że na dachu jest, ale tej pionowej rury to już nie założyli... Oszuści.
- Ci oszuści najpierw upewniają się, że ofiary są same - mówi Czytelniczka Gazety, która skontaktowała nas z oszukanym małżeństwem. - Chciałabym ostrzec mieszkańców. Oszuści potrafią grozić wprost.
Dodaje, że mężczyźni zapowiedzieli małżeństwu, że należy im się jeszcze 1600 zł i że po te pieniądze wrócą.
- Wiem o kilku przypadkach w pobliżu Radomska, o jednym koło Częstochowy, warto uczulić naszych dziadków czy starsze ciocie i wujków, żeby nie dali się oszukać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze