Był to jeden z największych, jeśli nie największy pożar w Radomsku w tym roku.
W środę 25 września około godziny 7 rano dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał informację, że w hali przy Spacerowej pojawił się ogień.
W środku znajdowało się drewno wykorzystywane do produkcji okleiny i maszyny. Na szczęście jeszcze przed przyjazdem straży wszyscy pracownicy bezpiecznie się ewakuowali.
Dyżurny na miejsce w pierwszym rzucie wysłał 10 jednostek, ostatecznie w akcji gaśniczej użyto 14 jednostek, w sumie 45 strażaków. A do tego cysterny, drabiny o dronów z kamerami termowizyjnymi.
Hala miała powierzchnię około 1000 m kw i wysokość 5 metrów. Część dachu zapadła się do środka. Gaszenie ognia i dogaszanie pogorzeliska trwało kilka godzin.
Jak mówi Gazecie oficer prasowy radomszczańskiej straży kapitan Marek Jeziorski, straty oszacowano na około 5 milionów złotych. Przypuszczalna przyczyna to tzw. utrata izolacyjności przewodów, czyli zwarcie w instalacji elektrycznej.
Jednak ostateczną przyczynę ustali biegły już wczoraj pracował na miejscu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze