Swoją drogą pobrana do badania krew pozwala w takich przypadkach dokładnie ustalić, kiedy sprawca, tak jak w tym przypadku kolizji, pił napoje wysokoprocentowe.
Mężczyzna wsiadają dzisiaj rano po godz. 6 do samochodu nie wykazał się natomiast rozsądkiem, bo jadąc na zakupy w tym stanie stracił panowanie nad samochodem i uderzył w kapliczkę niszcząc ją doszczętnie.
Mało tego, pojechał dalej, dotarł do sklepu, zrobił zakupy i spokojnie wrócił do domu. A tam, jak powiedział policjantom, którzy do niego przyjechali, wypił jeszcze setkę wódki, bo się jednak trochę zdenerwował tą kolizją z kapliczką.

- Mężczyźnie, który wydmuchał w alkomat 1,5 promila alkoholu, zatrzymano prawo jazdy - mówi Gazecie podinspektor Włodzimierz Czapla z KPP Radomsko. - 55-latek odpowie za spowodowanie kolizji, będzie musiał zapłacić za naprawę kapliczki. Stanie też przed sądem i odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 2 lat więzienia, kara grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze