Reklama

Radomszczanka potknęła się o luźną płytkę na ulicy Krótkiej. Urząd miasta: - Może starać się o odszkodowanie

W czwartek 21 maja na naszym portalu radomszczanska.pl opisaliśmy krótką historię mieszkanki Radomska, do której doszło na ulicy Krótkiej. Kobieta wyszła rano na zwykły spacer, a wróciła z poranionymi rękami i bolącym kolanem. Poprosiliśmy urząd miasta o komentarz. Teraz urzędnicy przysłali swoją odpowiedź.

Radomszczanka wspomina, że tamtego dnia, około godziny 11.30, szła chodnikiem przy ul. Krótkiej. Miała tylko szybko załatwić jedną sprawę i wrócić do domu, nic szczególnego. W pewnym momencie noga uciekła jej spod ciała.

- To trwało ułamek sekundy - opowiadała. - Szłam spokojnie, niczego się nie spodziewałam, aż poczułam, jak podłoże dosłownie ucieka mi spod stopy. Zachwiałam się i z całym impetem runęłam na chodnik. Przez chwilę nie wiedziałam, co się w ogóle stało. Dopiero potem zorientowałam się, że potknęłam się o niezabezpieczone miejsce. Najbardziej boli mnie to, że nikt wcześniej nie oznaczył tego fragmentu chodnika jako niebezpiecznego. Rzadko zapuszczam się w tę okolicę, przyszłam tu tylko załatwić jedną sprawę. W życiu bym nie pomyślała, że trafię tu na taką pułapkę - dodawała.

Reklama

Jej relację potwierdzają zdjęcia, które trafiły do redakcji. W miejscu upadku widać wyraźną wyrwę w chodniku. Kobieta mówi, że potknęła się o luźną, „pracującą” płytkę, nikt jej nie oznaczył i w żaden sposób nie zabezpieczył.

Upadek nie skończył się na strachu. Kobieta ma stłuczony prawy nadgarstek i kolano, zdartą do krwi skórę z palca lewej ręki, boli ją też stopa. Jak podkreśla, nie biegła, nie rozmawiała przez telefon, nie patrzyła w ekran, szła zwykłym, spokojnym krokiem, tym bardziej nie spodziewała się, że chodnik przy ul. Krótkiej może okazać się tak zdradliwy.

Reklama

Dla niej to zdarzenie jest szczególnie groźne, bo kilka lat temu przeszła operację kręgosłupa. - Jest lepiej niż przed zabiegiem, ale do pełnej sprawności mi daleko – opowiada. Z tego powodu jest na rencie i na co dzień bardzo pilnuje każdego kroku, by nie przeciążyć kręgosłupa. – Staram się być ostrożna, bo najmniejsza nieuwaga może się odbić na moim zdrowiu - mówi.

Po publikacji historii mieszkanki, głos zabrał urząd miasta.

- Jest nam bardzo przykro, że w wyniku uszkodzenia chodnika ucierpiała mieszkanka Radomska - odpisuje na nasze pytania Adrianna Dobrowolska z wydziału informacji i promocji urzędu miasta.

Reklama

Urzędniczka informuje, że po otrzymaniu zgłoszenia z redakcji, przedstawiciele miasta pojechali na ul. Krótką i sprawdzili miejsce zdarzenia. Ustalili, że do uszkodzenia chodnika doszło w wyniku awarii kanalizacji sanitarnej. Woda wypłukała podbudowę pod płytami chodnikowymi, co spowodowało nierówności i poluzowanie płyt.

- W momencie wizji przedstawiciele Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Radomsku oznaczyli to miejsce urządzeniem bezpieczeństwa. Poszkodowana, która potknęła się o wystającą płytę chodnikową, może domagać się zadośćuczynienia i ubiegać się o odszkodowanie - dodaje przedstawicielka urzędu.

Reklama

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/05/2026 07:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości