Ten telefon postawił na nogi policjantów i strażaków.
W środę 9 listopada późnym wieczorem dyżurny komendy powiatowej policji odebrał telefon od mężczyzny, który bał się, że jego partnerka chce sobie zrobić coś złego.
Natychmiast na miejsce wysłano policjantów, alarmowe wezwanie do jednego z mieszkań przy ulicy Leszka Czarnego mieli też strażacy zawodowi i ochotnicy ze Stobiecka Miejskiego.
Mieli sprawdzić mieszkanie, w którym okno było otwarte. Zgłaszający bał się, że jego partnerka może chcieć z niego skoczyć.
Na szczęście okazało się, że kobieta otworzyła okno, ponieważ chciała przewietrzyć mieszkanie. Zrobiła to po kłótni z partnerem, ona ma astmę, poczuła się źle, ale na pewno nie ma myśli samobójczych.
Po kłótni kobieta zabrała córkę i poszła do swojego ojca. To tam znaleźli ja policjanci, całą i zdrową.
Jej partner był nietrzeźwy.
Policjanci upewnili się, że 38-latce nic nie grozi, strażacy mogli wrócić do swoich baz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze