A ci szybko odnaleźli mercedesa i dwóch mężczyzn, którzy się nim poruszali. To Ukraińcy w wieku 42 i 41 lat, którzy pracują w Radomsku i tu mieszkają. Młodszy w alkomat wydmuchał ponad promil alkoholu, starszy nie chciał się poddać badaniu, pobrano więc od niego krew.
Pracownica stacji i klient wskazali, kto siedział za kierownicą, i 42-latek trafił do policyjnego aresztu. W poniedziałek 1 maja, kiedy już wytrzeźwiał „przypomniał” sobie, że rzeczywiście prowadził pod wpływem alkoholu, i nawet przeprosił, bo wie, że w Polsce tak nie wolno. A na stację pojechał z kolegą, bo skończyły im się papierosy i whisky.

Mężczyzna odpowie za jazdę pod wpływem, za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności, grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów.
Przy okazji okazało się, że mercedes nie ma ważnych badań technicznych, a dowód rejestracyjny został już elektronicznie zastrzeżony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze