Prokuratura wycofała się z oskarżenia radnego i członka zarządu powiatu radomszczańskiego Wojciecha Ślusarczyka (PSL) o znieważenia prezydenta Karola Nawrockiego i jego żony Marty Nawrockiej. Wcześniej wnioskowała o wycofanie akt w celu uzupełnienia. Gdy sąd się nie zgodził, całkowicie zrezygnowała z oskarżenia. Sprawa może jeszcze pojawić się na wokandzie, jeśli prezydent i jego żona będą chcieli uczestniczyć w niej jako oskarżyciele posiłkowi. Mają na decyzję 14 dni.
Czwartek, 13 sierpnia, Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Na korytarzu przed salą na drugim piętrze media, oskarżony Wojciech Ślusarczyk i jego pełnomocnik adwokat Michał Spólnicki. Na wokandzie dwie sprawy. Najpierw, o 9.15 posiedzenie w sprawie wniosku prokuratury o zwrot akt w celu uzupełnienia. Potem, o 9.30, zaplanowana pierwsza rozprawa. Ta się odbędzie, jeśli sąd nie zgodzi się na oddanie akt prokuraturze. Taki jest scenariusz.
Ale zrealizował się inny.
Przypomnijmy. Na początku lipca Gazeta Radomszczańska ujawniła, że Wojciech Ślusarczyk dostał zarzut znieważenia prezydenta Nawrockiego (artykuł 136 kodeksu karnego) i jego żony (artykuł 216 kk). Znieważać miała grafika, przedstawiająca Martę Nawrocką jako królową i pytanie, które dodał Ślusarczyk „A Shrek gdzie?”. Ślusarczyk umieścił ją na Facebooku po zaprzysiężeniu prezydenta, w połowie sierpnia 2025.
Prokuratura postawiła zarzuty Ślusarczykowi w połowie czerwca, 30 czerwca przesłała akt oskarżenia do sądu, a ten wyznaczył rozprawę na 13 sierpnia. Wcześniej równie szybko wszczęła śledztwo, przesłuchała Ślusarczyka, wystąpiła do Mety o dane i zleciła ekspertyzę lingwistyczną.
Sprawa była głośna w całej Polsce. Wielu komentatorów określało zarzuty jako kuriozalne.
Sprawę prowadził sędzia Tomasz Olszewski. Prokurator rejonowa Dorota Bzowska podtrzymała swój wniosek, ale sędzia go odrzucił.
- Ponieważ wniosek o zwrot sprawy znany jest sądowi już od prawie miesiąca, a strony nie podniosły żadnych dodatkowych argumentów, które wymagałyby rozwagi, sąd już teraz może wydać postanowienie i postanawia nie uwzględnić wniosku prokuratury o zwrot sprawy do postępowania przygotowawczego - mówił sędzia Tomasz Olszewski. - Sąd stoi na stanowisku, że dowody przedstawione w akcie oskarżenia wystarczają do tego, żeby wydać merytoryczną decyzję w przedmiocie winy bądź też niewinności oskarżonego.
Po tym rozstrzygnięciu prokurator Bzowska złożyła nowy wniosek. - Na podstawie artykułu 14 kodeksu postępowania karnego prokuratura cofa oskarżenia - poinformowała.
To oznacza, że prokuratura całkowicie wycofuje się z oskarżenia Ślusarczyka.
Gdy sędzia zapytał mecenasa Spólnickiego, jakie jest stanowisko oskarżonego, ten odpowiedział:
- Uważam, że ta sprawa powinna być zakończona wyrokiem. Ona jest istotna również w kontekście wyznaczania zakresu swobody wypowiedzi. Byłaby pewną wskazówką na przyszłość dla prokuratorów. Ale niestety prokurator ma prawo złożyć taki wniosek.
Sędzia Tomasz Olszewski poinformował, że w sprawie muszą się jeszcze wypowiedzieć pokrzywdzeni, czyli prezydent Karol Nawrocki i Marta Nawrocka. Mają czternaście dni na decyzję, czy przystąpić do niej jako oskarżyciele posiłkowi. Pisma w tej sprawie zostaną przekazane do Kancelarii Prezydenta.
- Właściwie scenariusze są tutaj dwa. Pierwszy to taki, w którym pokrzywdzeni złożą oświadczenia o chęci działania w sprawie w charakterze oskarżycieli posiłkowych - mówił sędzia. - Wówczas postępowanie będzie kontynuowane, dojdzie do rozpoczęcia przewodu sądowego zakończonego wyrokiem. Drugi scenariusz to jest taki, że w terminie 14-dniowym oskarżeni nie złożą takich oświadczeń, bądź złożą, nie chcą przestępować. Wówczas sąd skieruje sprawę na posiedzenie do umorzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze