„Pokrzywdzeni nie zajęli stanowiska, w sposób konkludentny (jasno wyrażający wolę - przyp. red.) dając do zrozumienia, że nie są zainteresowani popieraniem aktu oskarżenia w niniejszej sprawie” - napisał w uzasadnieniu tak zwanej „sprawy Shreka” sędzia III Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim Tomasz Olszewski. Po wycofaniu aktu oskarżenia przez radomszczańską prokuraturę to była formalność, ale dopiero teraz ostatecznie kończy się sądowa procedura.
Sprawa była głośna na całą Polskę. Radomszczański przedsiębiorca złożył do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Wojciecha Ślusarczyka, członka zarządu powiatu radomszczańskiego i radnego PSL-u. Chodziło o grafikę, która umieścił na swoim profilu facebookowym w sierpniu 2025 roku, po zaprzysiężeniu prezydenta Karola Nawrockiego. Była na niej Marta Nawrocka stylizowana na księżniczkę. Ślusarczyk dostał zdanie: „A Shrek gdzie?”. Według doniesienia, właśnie ono miało znieważać prezydenta i jego żonę.
Sprawę opisała na początku lipca Gazeta Radomszczańska.
Prokuratura zadziałała błyskawicznie. Wszczęła dochodzenie, potem śledztwo, przesłuchała świadków, zamówiła ekspertyzę lingwistyczną. Choć ta wskazywała, że takie zdanie może znieważać tylko w kontekście, którego tu raczej nie było, posłużyła ona Prokuraturze Rejonowej w Radomsku za podstawę do napisania aktu oskarżenia.
Trafił on do sądu ledwie kilkanaście do po postawieniu Ślusarczykowi zarzutów. Pierwszą rozprawę wyznaczono na połowę sierpnia. Na niej prokurator rejonowa Dorota Bzowska wycofała akt oskarżenia.
Formalnie sąd był jeszcze zobowiązany do zapytania o zdanie osoby zainteresowane, czyli prezydenta Karola Nawrockiego i jego żonę Martę. Pisma wysłano do Kancelarii Prezydenta 19 sierpnia. Pytano, czy para prezydencka „wyraża wolę działania w charakterze oskarżycieli posiłkowych”. 14-dniowy termin na odpowiedź minął 2 września.
Odpowiedź nie nadeszła, w związku z tym sędzia Tomasz Olszewski postanowieniem z 8 września umorzył postępowanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze