41-latce, która w policyjny alkomat wydmuchała aż 3,48 promila alkoholu, grozi do 2 lat więzienia, grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

(fot. Pixabay - zdjęcie ilustracyjne)
Była godz. 19.30, środa 16 września, Maluszyn w gm. Żytno.
- Jak ustalili policjanci 41-letnia kierująca samochodem peugeot jadąc w kierunku Radomska skręciła w lewo wjeżdżając na parking przed sklepem spożywczym – mówi Gazecie podinspektor Włodzimierz Czapla z KPP Radomsko. - Najpierw uderzyła w w prawidłowo zaparkowany motorower Romet, w wyniku czego motorower przewrócił się na prawy bok. Następnie zaczęła cofać uszkadzając zaparkowany samochód osobowy BMW.
W uderzonym samochodzie siedział pasażer. Mężczyzna podszedł do peugeota i zabrał kobiecie kluczyki. A potem wezwał policję.
- Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 41-latka była nietrzeźwa - mówi podinspektor Czapla. - Miała 3,48 promila alkoholu w organizmie. Kobieta nie posiadał uprawnień do kierowania samochodem, prawo jazdy miała wcześniej zatrzymane - dodaje.
Teraz kobieta stanie przed sądem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze