W środę 5 lipca na zlecenie Starostwa Powiatowego (jest zarządcą) na ulicy Prymasa Wyszyńskiego koszono trawę.
- I to się dzieje co rok - mówi pani Ewa, która mieszka na przeciwko Starego Cmentarza.
I opowiada, że pracownicy firmy trawę skosili, a potem chwycili za dmuchawy, którymi zdmuchiwali ją z chodnika.
- Tylko, że zdmuchnęli ją na mój wjazd - skarży się radomszczanka. - Mam 70 lat i nie mam siły po nich sprzątać. Zresztą zamiatam tu prawie codziennie, sąsiedzi też, bo inaczej mielibyśmy tu tony śmieci. A podatki to każą nam płacić - nie kryła złości.
I zapowiedziała, że zadzwoni do starostwa.
My też poprosiliśmy w urzędzie o wyjaśnienia. Jak zapewniła nas Katarzyna Snochowska, jeśli doszło do takiej sytuacji, to pracownicy wjazd oczywiście uprzątną. A za taką sytuację przepraszają.
- Dodzwoniłam się i chyba już wiedzieli, bo po raz pierwszy nie mieli do mnie pretensji, że mam czelność zwracać im uwagę, tylko mnie przeprosili - mówi Gazecie pani Ewa. - I do tego przeprosili. To nowa sytuacja, ale jestem z tego bardzo zadowolona - dodała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze