- Chyba wyczerpałam już prawie wszystkie możliwości uzyskania pomocy w zakresie ograniczenia uciążliwości życia na ul. Poprzecznej związanej immisją pyłów przez firmę Loconi - mówi pani Dorota.
I przesyła nam kilka pism, odpowiedzi na jej wnioski o kontrolę i poprawę sytuacji mieszkańców Poprzecznej, Młodzowskiej czy Kraszewskiego, którzy, zwłaszcza w ładną, słoneczną i wietrzną pogodę przy każdym oddechu wciągają do płuc biały pył. Ten, który powstaje na wysypanym tłuczniem terenie terminala przeładunkowego, a który potem ciężarówki skutecznie roznoszą po całej okolicy. I tak od wielu lat.
- Urzędnicy, zza biurka, wydają opinię odbijając temat od jednego do drugiego urzędu, traktując obywatela jak idiotę. Ale ponieważ tak dalej żyć się nie da, jestem zmuszona walczyć dalej o swoje i mojej rodziny konstytucyjne prawa. Obecnie sprawa została przekazana przez Ministerstwo Ochrony Środowiska do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Jeżeli dalej nie otrzymam pomocy, skorzystam z art. 77 pkt.1 oraz art. 80 Konstytucji.
Ten pierwszy mówi:
1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom.
2. Ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych.
3. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska.
4. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska.
Ten drugi:
Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej.
Reklama
- To nie do pomyślenia, by mimo oczywistych przepisów chroniących obywatela, nie można w pełni korzystać z własności. Nie można swobodnie oddychać czystym powietrzem. Nie można wyjść na spacer z dzieckiem. Nie można uprawiać przydomowego ogródka. Wszystko pokryte jest białym pyłem - w marcu 2022 mieszkańcy zorganizowali protest, blokowali wjazd do firmy. Sprawa trafiła też do prokuratury, zajmowali się nią radni.
Problem ma rozwiązać inwestycja w rozbudowę terminala i utwardzenie terenu, ale jak do tej pory, mimo wielu zapowiedzi firmy Loconi, nie udało się rozpocząć prac.
- Tyle się mówi o walce ze smogiem z pieców, samochodów, o szkodliwości dachów z eternitu, a powietrze w okolicy ul. Młodzowskiej, Poprzecznej i innych ulic nikomu poza mieszkańcami nie przeszkadza - mówi nie kryjąc irytacji pani Dorota.
Radomszczanka napisała do kilku instytucji i nie ukrywa, że odpowiedziami jest nie tylko zaskoczona, co nawet zawiedziona.
Radomszczańska drogówka odpisała, że nie ma podstaw, by karać kierowców za brudne opony, bo nie zagraża to bezpieczeństwu w ruchu drogowym, więc mieszkańcom zostaje Kodeks Cywilny. Wydział ochrony środowiska w starostwie, że przedstawiciele Loconi mówią, że problem rozwiążą. Radomszczański Sanepid, że on tam nie ma czego kontrolować, bo pyłami się nie zajmuje, ale sprawdzi, jak tam jest z higieną pracy. A Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska odpisał, że ten biały pył lata sobie, gdzie chce i nie ma jak zmierzyć, czy jakieś normy w powietrzu są przekroczone.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W artykule pt. „Pani Dorota: Nie można swobodnie oddychać czystym powietrzem. Wszystko pokryte jest białym pyłem. I wszyscy mają nas gdzieś” w Gazecie Radomszczańskiej, opublikowanym na portalu internetowym znalazł się nieprawdziwy przekaz. W związku z tym domagamy się od dziennikarzy Gazety Radomszczańskiej sprostowania. Poniżej zamieszczamy pismo, w którym odnosimy się do przedstawionych w artykule informacji. Szanowny Panie Redaktorze Proszę o sprostowanie nieprawdziwej informacji opublikowanej w artykule pt. „Pani Dorota: Nie można swobodnie oddychać czystym powietrzem. Wszystko pokryte jest białym pyłem. I wszyscy mają nas gdzieś” w Gazecie Radomszczańskiej. Na podstawie art. 31a ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe wnoszę o opublikowanie poniższego sprostowania: Nieprawdą jest, że - jak napisano w artykule – firma Loconi nie posiada pozwolenia na budowę, gdyż takowe zostało wydane przez Starostę Radomszczańskiego w dn. 10 listopada 2022 r. W artykule pojawia się sugestia dotycząca konieczności posiadania przez firmę „innych dokumentów”. Zatem: jakich? Żaden dziennikarz Gazety Radomszczańskiej tych informacji nie sprawdził, choć taka możliwość istniała. W artykule zarzucono pracownikom starostwa bezczynność. Warto byłoby jednak sprawdzić, jakimi uprawnieniami dysponują. Tymczasem, zgodnie z prawem nie mają prerogatyw do wymierzania kar, w tym także kar finansowych. W publikacji doszło do błędu na podstawowym poziomie: wydział ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa nazwano wydziałem rolnictwa. Wystarczyło zajrzeć na stronę internetową starostwa, aby tej pomyłki uniknąć. Konkludując: jak informuje firma Loconi w piśmie z dn. 12.05. 2023 r., wyłoniono wykonawcę prac i rozpoczną się one jeszcze w maju tego roku. W wyniku utwardzenia terenu problem pylenia z terminala powinien zniknąć.
Bardzo dobra i błyskawiczna reakcja Powiatu Radomszczańskiego na brak rzetelności dziennikarskiej w artykule gazety. Nawiasem, kto jest jego autorem i kto tak pisze?
Jak to kto? Dziennikarzyny z radomszczańskiej za każdym razem pytają: kto, nazwiska...???? A sami to z cicha pęk, nawet pod artykułami się nie podpisują. No bo się wstydzą. I tu trudno się z nimi nie zgodzić. Wszak poziom żałosny :(
Szanowni Państwo, Spółka Loconi Intermodal S.A. posiada prawomocne pozwolenie na budowę, w kwietniu 2023 r. spółka przekazała front robót Generalnemu Wykonawcy. Zakończenie inwestycji planowane jest na rok 2024. Spółka, z zaskoczeniem przyjęła informacje zamieszczone w artykule „Pani Dorota: Nie można swobodnie oddychać czystym powietrzem. Wszystko pokryte jest białym pyłem. I wszyscy mają nas gdzieś” opublikowanym na portalu internetowym Gazety Radomszczańskiej. Informacje zawarte w tymże artykule, mijają się w wielu miejscach z prawdą. Z przykrością stwierdzamy, że autor artykułu nie podjął próby pozyskania od Loconi Intermodal S.A. jakichkolwiek informacji, co do treści zawartych w ww. artykule, co z pewnością pozwoliłoby na przedstawienie społeczności lokalnej informacji w sposób rzetelny i zgodny z prawdą. Spółka ma nadzieję, że w przyszłości przed opublikowaniem artykułów mogących dotyczyć Loconi Intermodal S.A., redakcja Gazety Radomszczańskiej skontaktuje się ze spółką bezpośrednio.
Wychodzi na to, że artykuł jest napisany nierzetelne a poza tym to wszystko jest okej. Nie zazdroszczę mieszkańcom takiego sąsiedztwa i takiej bezczynności władz.
Jak zwykle ręką rękę myje... jak głębokie muszą być powiązania władza - firma skoro nikt nie reaguje już od 8 lat a firma która zadeklarowała modernizację zwiększyła tylko przepustowość swojego portu przeładunkowego.
Z podobnym problemem borykają się mieszkańcy ul.Reja w okolicach dawnego PRDM.Jest tam zlokalizowany nielegalny parking dla sam.ciężarowych.Też występuje potężne zapylenie,wibracje,hałas.Pył przenika na sąsiednie działki,jest wynoszony na ulicę i chodnik w obu kierunkach.Nawierzchnia jest niszczona.Okoliczni mieszkańcy nie mogą normalnie funkcjonować.Urzędnicy również nie pomagają mieszkańcom.
W artykule pt. „Pani Dorota: Nie można swobodnie oddychać czystym powietrzem. Wszystko pokryte jest białym pyłem. I wszyscy mają nas gdzieś” w Gazecie Radomszczańskiej, opublikowanym na portalu internetowym znalazł się nieprawdziwy przekaz. W związku z tym domagamy się od dziennikarzy Gazety Radomszczańskiej sprostowania. Poniżej zamieszczamy pismo, w którym odnosimy się do przedstawionych w artykule informacji. Szanowny Panie Redaktorze Proszę o sprostowanie nieprawdziwej informacji opublikowanej w artykule pt. „Pani Dorota: Nie można swobodnie oddychać czystym powietrzem. Wszystko pokryte jest białym pyłem. I wszyscy mają nas gdzieś” w Gazecie Radomszczańskiej. Na podstawie art. 31a ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe wnoszę o opublikowanie poniższego sprostowania: Nieprawdą jest, że - jak napisano w artykule – firma Loconi nie posiada pozwolenia na budowę, gdyż takowe zostało wydane przez Starostę Radomszczańskiego w dn. 10 listopada 2022 r. W artykule pojawia się sugestia dotycząca konieczności posiadania przez firmę „innych dokumentów”. Zatem: jakich? Żaden dziennikarz Gazety Radomszczańskiej tych informacji nie sprawdził, choć taka możliwość istniała. W artykule zarzucono pracownikom starostwa bezczynność. Warto byłoby jednak sprawdzić, jakimi uprawnieniami dysponują. Tymczasem, zgodnie z prawem nie mają prerogatyw do wymierzania kar, w tym także kar finansowych. W publikacji doszło do błędu na podstawowym poziomie: wydział ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa nazwano wydziałem rolnictwa. Wystarczyło zajrzeć na stronę internetową starostwa, aby tej pomyłki uniknąć. Konkludując: jak informuje firma Loconi w piśmie z dn. 12.05. 2023 r., wyłoniono wykonawcę prac i rozpoczną się one jeszcze w maju tego roku. W wyniku utwardzenia terenu problem pylenia z terminala powinien zniknąć.
Bardzo dobra i błyskawiczna reakcja Powiatu Radomszczańskiego na brak rzetelności dziennikarskiej w artykule gazety. Nawiasem, kto jest jego autorem i kto tak pisze?
Jak to kto? Dziennikarzyny z radomszczańskiej za każdym razem pytają: kto, nazwiska...???? A sami to z cicha pęk, nawet pod artykułami się nie podpisują. No bo się wstydzą. I tu trudno się z nimi nie zgodzić. Wszak poziom żałosny :(